Manchester City mistrzem Anglii

0

Manchester jest niebieski. W meczu 38. kolejki Premier League, Manchester City pokonał przed własną publicznością West Ham United 2:0 i sięgnął po mistrzostwo Anglii. „Obywatele” zdobyli tytuł po raz czwarty w historii.

Bój o mistrzostwo do końca

To był fascynujący sezon w lidze angielskiej. Przed sezonem doszło do wielu transferów, zmieniali się także trenerzy. Do Chelsea wrócił Jose Mourniho, sir Alexa Fergusona w Manchesterze United zastąpił David Moyes, zaś w Evertonie stery objął Roberto Martinez. To była znakomita zapowiedź angielskiej ligi i tak też było. Wystarczy powiedzieć, że lider rozgrywek zmieniał się aż dwadzieścia razy, a mistrza poznaliśmy dopiero w ostatniej kolejce. Początek sezonu należał do Arsenalu Londyn, ale cały czas kroku dotrzymywały mu ekipy Chelsea, Liverpoolu oraz Manchesteru City. Kiedy wydawało się, że „Kanonierzy” są na najlepszej drodze do mistrzostwa, przytrafił im się kryzys w kluczowym momencie sezonu. Porażka 0:6 w derbach z Chelsea była kompromitująca i wtedy Arsenal psychicznie został rozbity oraz odpadł z walki o mistrzostwo.

Na placu boju pozostali gracze Liverpoolu, Chelsea i Manchesteru City. Zawodnicy z Londynu zaliczyli jednak kilka wpadek i pogubili punkty. W perspektywie zostały dwa mecze, które miały zdecydować o losach mistrzostwa Anglii. Kiedy „The Reds” wygrali u siebie z „Obywatelami” 3:2, mieli los we własnych rękach. Później nadeszło jednak spotkanie z Chelsea, która dzięki defensywnej taktyce wywiozła z Anfield Road trzy punkty i wtedy też na pierwsze miejsce wskoczył Manchester City. Jak się później okazało, było to kluczowe spotkanie w całym sezonie Premier League. City nie dało się już zepchnąć z pierwszego miejsca i po zwycięstwie u siebie z West Ham, mogło zacząć świętować zdobycie mistrzostwa. Mistrzostwa, które zdobyło jak najbardziej zasłużenie. Gracze Pellegriniego cały sezon grali z rozmachem, zachwycali ofensywna grą i zdobyli ponad sto bramek. Najlepszym piłkarzem w szeregach mistrza Anglii, był bez wątpienia Yaya Toure, który został najlepszym strzelcem drużyny. Gracz z Wybrzeża Kości Słoniowej zdołał pokonać bramkarzy rywali dwadzieścia razy.

Walka o życie

Równolegle do walki o mistrzostwo, na dole tabeli trwała zażarta walka o utrzymanie. Do połowy sezonu niemal dziesięć drużyn drżało przed degradacją. Ostatecznie do Championship spadły drużyny Cardiff, Fulham oraz Norwich. Udało się za to uniknąć spadku Sunderlandowi dzięki fantastycznemu finiszowi. W lidze zostają też dwa beniaminki Crystal Palace oraz Hull.

Polskie akcenty

W Premier League grali w tym sezonie Polacy. Wojciech Szczęsny zbierał bardzo pochlebne recenzje w Arsenalu i został drugim bramkarzem w klasyfikacji pod względem czystych kont. Jego zmiennikiem był Łukasz Fabiański, który zagrał w ostatnim meczu sezonu, z Norwich. Artur Boruc był podstawowym golkiperem Southampton, gdzie również wywalczył sobie bardzo silną pozycję.

Królem strzelców rozgrywek został gracz Liverpoolu, Luis Suarez, który strzelił trzydzieści jeden bramek. Teraz pora na przerwę, mistrzostwa świata w Brazylii, zaś w sierpniu najlepsza liga świata wystartuje po raz kolejny.

Przekaż dalej

Odpowiedz