Jak na angielskich stadionach radzili sobie Polacy?

0

Dwunasta kolejka Premier League powoli zbliża się do końca. Jak na angielskich stadionach radzili sobie Polacy?

Marcin Wasilewski i jego Leicester podejmował przed własną publicznością Sunderland. Polak zagrał na śródku obrony „Lisów” i ustrzegł się poważniejszych błędów, dwa razy skutecznie zablokował strzały rywali. Co najważniejsze, jego drużyna nie straciła bramki. Po bezbramkowym remisie Leicester zajmuje siedemnaste miejsce w tabeli.

Łukasz Fabiański i jego Swansea pojechała na Etihad Stadium zmierzyć siły z obecnym mistrzem Anglii. „Łabędzie” objęły prowadzanie po pięknej kombinacyjnej akcji Bonego z Dyerem, na co Manchester City odpowiedział dwiema bramkami. W 19. minucie stan meczu wyrównał Jovetić, zaś w 62. Yaya Toure wyprowadził gospodarzy na prowadzenie. Polski bramkarz nie miał nic do powiedzenia przy obu bramkach, ponadto zaliczył kilka udanych interwencji. Swansea jest na 7 miejscu.

Wojciech Szczęsny i jego Arsenal mierzył się w hicie kolejki z Manchesterem United. Przez dłuższy czas utrzymywał się bezbramkowy remis, choć to „Kanonierzy” mieli przewagę. Kluczowa dla losów spotkania była 56. minuta spotkania, kiedy Gibbs zderzył się ze Szczęsnym, a następnie wbił samobójczego gola. Polski bramkarz odniósł kontuzję i został zmieniony. Tuż przed końcem Rooney podwyższył prowadzenie i stało się jasne, że „Czerwone Diabły” zaikasują trzy punkty. Gol Giround w doliczonym czasie gry, choć wyjątkowej urody, był tylko na otarcie łez. Arsenal zajmuje ósmą pozycję w tabeli Premier League.

Co czeka Polaków za tydzień? Łukasz Fabiański i jego Swansea podejmie przed własną publicznością Crystal Palace. Leicester Marcina Wasilewskiego zmierzy się na wyjeździe z QPR, z kolei Arsenal Wojciecha Szczęsnego zmierzy się z WBA.

foto: touchlinetalk

Przekaż dalej

Odpowiedz