Wybory do europarlamentu w Wielkiej Brytanii

2

Wielkimi krokami zbliżają się do Wielkiej Brytanii wybory do parlamentu europejskiego. Czas przyjrzeć się, kto ma największe szanse na zwycięstwo oraz wskazać, jakie mogą być tego konsekwencje dla brytyjskiego życia politycznego. Obywatele Wielkiej Brytanii swoich reprezentantów do Brukseli i Strasburga będą wybierać w czwartek, 22 maja. Do obsadzenia jest 73 miejsc w parlamencie Unii Europejskiej. Podczas poprzednich wyborów frekwencja wyniosła 37 %. Teraz, mimo, że wybory przypadają w czwartek, sondaże przepowiadają większą frekwencję.

Partia Niepodległości Wielkiej Brytanii

Największe szanse w tegorocznych wyborach do europarlamentu ma Partia Niepodległości Wielkiej Brytanii. W wyborach w 2009 roku zdobyła ona 16,5% głosów i zdobył 12 mandatów. Teraz Nigel Farange, lider UKIP liczy na zwycięstwo, dzięki konsekwentnej polityce, którą prowadzi. Nie zmienia też swoich najważniejszych postulatów, dzięki czemu zyskuje w oczach wyborców. Jego partia od lat postuluje wystąpienie Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej, ograniczenie wpływu emigrantów oraz ograniczenie dla nich pomocy socjalnej.

UKIP czy Partia Pracy?

O wygraną w tegorocznych wyborach do parlamentu europejskiego, UKIP powalczy z Partią Pracy, która postuluje dokładnie odwrotne rozwiązania od swego rywala. Lider laburzystów odciął się od zorganizowania referendum w sprawie wystąpienia Wielkiej Brytanii ze struktur unijnych. Można zauważyć, iż Partia Pracy zamierza kontynuować swój proeuropejski kurs. Obecnie posiada w Brukseli i Strasburgu 13 europosłów.

David Cameron zapowiada reformę Unii Europejskiej

Wg sondaży szansę na wejście do parlamentu ma również ugrupowanie, które obecnie rządzi w Wielkiej Brytanii. Partia Konserwatywna, bo o niej mowa, wg najnowszych sondaży ma szansę na trzeci wynik wyborczy. David Cameron zapowiada o reformę Unii Europejskiej oraz zapowiada, że jeśli zwycięży w wyborach, to zorganizuje głosowanie dotyczące wystąpienie jego ojczyzny z UE. Jego partia w 2009 roku wprowadziła do parlamentu w Brukseli i Strasburgu 25 mandatów.

Szansę na wejście do europarlamentu europejskiego mają także Liberalni Demokraci. Ugrupowanie to w 2009 wysłało do Brukseli 11 posłów. Partia ta jest najbardziej entuzjastycznie nastawiona do UE spośród wszystkich brytyjskich frakcji politycznych i postuluje zacieśnienie relacji pomiędzy krajami członkowskimi.

Przekaż dalej

2 komentarze

  1. Wiekie słowa – wielkie pieniadze – wielkie decyzji za którymi do wielkich tego świata idą wielkie pieniadze i tak w kółko. Kiełbasa dla mas – ale minimalna stawka – pozostaje niedyskutowalna. Bo tak w UK jak i w innych państwach czy to Unii czy nie – rządzą kliki finansowe. Znajomi znajomych, rodzinki i znajomkowie. Czy są jakies inne nazwiska od tych które juz słyszeliśmy i które są nam znane z gazet i telewizji? CZy zastanawialiście się nad tym dlaczego niektórych nazwisk jest tak duzo w telewizji a niektórych wogóle nie ma. Ano panowie rządzący ustalili sobie ze miliony z pieniędzy podatników pójdą na kampanie wyborcze partii które rządzą. Nie innych tylko tych co są. Nie jest to wazne czy rządzą dobrze czy żle – wazne że sa. A z ich szeregów – wyłonia się – bo nie my ich wyłonimy – nie mamy przeciez innego wyboru – więc wyłonią się nagle tłuściutkie mordki gotowe podac numer swojego konta aby kilka tysiący euro co miesiąc im spływało na konta. Tak to działa. My tu sobie mozemy rozmawiac. Nic w ten sposób nie zmienimy – bo kute na cztery nogi mordy dopilnują aby nic się nie zmieniało. To oni rządzą – to oni spijają smietankę. Nie mamy na to wpływu!!!!!!

  2. A jest ktos naiwny co wierzy w dobro politykow i oszukuje samego siebie ze ktorys z nich chce cos dla ludzi zrobic? Kasa liczy sie bo w koncu to tez praca!

Odpowiedz