Juncker z nominacją, Wielka Brytania coraz dalej od UE

0

Luksemburski polityk, Jean– Claude Juncker został 27 czerwca nominowany przez Radę Europejską na stanowisko przewodniczącego Komisji Europejskiej. Ta decyzja oznacza jeszcze większą niechęć do struktur europejskich na Wyspach, ponieważ od samego początku negocjacji sprzeciw wobec tej kandydatury wyrażał premier Wielkiej Brytanii, David Cameron.

Cameron przeciwny

Szef brytyjskiego rządu od samego początku deklarował, że nie poprze kandydatury Junckera, gdyż uważa go za polityka zbyt proeuropejskiego. Dodał także, że nie podoba mu się wizja zbyt głębokiej integracji europejskiej, za którą opowiada się polityk z Luksemburga. David Cameron konsekwentnie stara się zmienić kierunek, w którym podąża Unia Europejska i proponuje, by zacząć systemowo reformować tą organizację, ponieważ obecna koncepcja zaczyna nie podobać się społeczeństwom w Europie. Najlepszym tego przykładem są wyniki, jakie osiągnęły eurosceptyczne partie w wyborach do europarlamentu w Wielkiej Brytanii, Francji, Danii czy Polsce. Przewodniczący Partii Konserwatywnej powiedział także w wywiadzie dla jednej z angielskiej stacji, że „ politycy z Rady Europejskiej rozważają wybór kogoś, komu trudno będzie być głosem na rzecz reform i zmiany w Europie. W czasie, gdy opinia publiczna i nasze kraje domagają się reform, mamy uczynić krok, który moim zdaniem jest błędny”. Dodał także, że wybór Junckera na przewodniczącego Rady Europejskiej może jeszcze bardziej zniechęcić Brytyjczyków do Unii Europejskiej.

Orban popiera Camerona

Co ciekawe jedynym krajem, który również odrzucił kandydaturę luksemburskiego polityka były Węgry. Viktorowi Orbanowi także nie spodobały się poglądy Junckera. Premier Węgier oświadczył, że popiera Camerona w kwestii reformowania Unii Europejskiej i że do tego zadania należy wyznaczyć polityka o zupełnie innych poglądach niż przyszły szef Komisji Europejskiej. Dodał jednak, że Węgry zamierzają współpracować z nowym przewodniczącym. Reszta polityków z Rady Europejskiej głosowała za kandydaturą Junckera, w tym premier Polski Donald Tusk.

Brytyjska prasa: „to druzgocąca klęska”

Angielskie media w ocenie niepowodzenia brytyjskiego premiera są zgodne. Na łamach największych dzienników można przeczytać, że David Cameron przestał być skutecznym politykiem i przez niego Wielka Brytania jest coraz dalej od Unii Europejskiej. Gazety cytują także wypowiedź Camerona, który tuż po głosowaniu powiedział: „nadal chcę przeprowadzenia w Wielkiej Brytanii referendum w sprawie warunków członkostwa w UE i będę rekomendował by Brytyjczycy głosowali za pozostaniem w zreformowanej Unii. Jednak- praca ta stała się ciężka”.

Niemcy: Wielka Brytania powinna zostać w UE

Głos w sprawie wystąpienia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej zabrał także minister finansów, Wolfgang Schaeuble. Niemiecki polityk w jednym z wywiadów powiedział, że jego rząd zrobi wszystko, aby Brytyjczycy zostali w UE. Dodał również, iż bez Wielkiej Brytanii koncepcja unijna straci sens i podkreślił, że ewentualne wystąpienie wyspiarskiego kraju z UE oznaczałoby wielkie straty gospodarcze, kulturowe i biznesowe dla wszystkich państw członkowskich Wspólnoty. Jak zauważył, należy brać pod uwagę brytyjskie propozycje na stanowiska w Unii.

Osamotniona Wielka Brytania

Nominacja Junckera to przede wielkie zwycięstwo Niemiec i wszystkich zwolenników pogłębiania integracji europejskiej. Angela Merkel początkowo nie była nastawiona pozytywnie to tej kandydatury, ale z czasem opinia publiczna w Niemczech wymusiła na kanclerz poparcie. Dla Davida Camerona jest to zdecydowanie porażka, ponieważ jego pomysł na reformę Unii raczej nie dojdzie do skutku. Porażka o tyle większa, gdyż nikt z ważnych graczy w UE nie zdecydował się przyłączyć do weta brytyjskiego premiera. Wydaje się, że po porażce Davida Camerona liczba zwolenników opuszczenia UE na Wyspach zdecydowanie się powiększy. Wielka Brytania na arenie europejskiej może czuć się coraz bardziej osamotniona.

Głosowanie w parlamencie europejskim nad kandydaturą Jeana– Claude Junckera ma się odbyć 16 lipca.

źródło: Financial Times, Rzeczpospolita

Przekaż dalej

Odpowiedz