Zagrożenie terrorystyczne coraz bardziej realne

2

Najnowsze ustalenia amerykańskiego wywiadu są jednoznaczne: islamiści planują zamachy terrorystyczne na pokładach samolotów pasażerskich. W związku z tym, na brytyjskich lotniskach zaczną od dziś obowiązywać bardziej szczegółowe niż zwykle kontrole. Pasażerowie mogą spodziewać się dłuższych i bardziej skrupulatnych odpraw.

Amerykańskie służby ostrzegają

Służby specjalne USA ustaliły, że syryjska organizacja terrorystyczna powiązana z Al-Kaidą zaczęła dysponować ładunkami wybuchowymi, które są niewykrywalne dla obecnych systemów bezpieczeństwa, a które można łatwo wnieść na pokłady samolotów i tam je zdetonować. Zamachów mieliby dokonywać ludzie posiadający obywatelstwa państw zachodnich, którzy przynależą do organizacji terrorystycznych. Na ten temat wypowiedział się rzecznik brytyjskiego ministerstwa transportu. Stwierdził, że „rząd brytyjski systematycznie analizuje wymogi bezpieczeństwa w cywilnym ruchu lotniczym współdziałając z innymi rządami i branżą lotniczą. Środki bezpieczeństwa w Wielkiej Brytanii należą do najsolidniejszych na świecie i rząd będzie w dalszym ciągu podejmował niezbędne działania dla utrzymania bezpieczeństwa publicznego”. Jak podało ministerstwo, pasażerowie mogą spodziewać się dłuższej kontroli osobistej, urządzeń elektronicznych oraz obuwia. Resort ma podjąć wspólne decyzje o wzmożonych środkach bezpieczeństwa po konsultacjach ze służbami specjalnymi USA i Wielkiej Brytanii. W rozmowach mają również uczestniczyć przedstawiciele brytyjskich i amerykańskich linii lotniczych. Szczegóły nie będą podane opinii publicznej.

Biały Dom oferuje pomoc

Głos w tej sprawie zabrał również prezydent USA, Barack Obama. Zauważył, iż islamiści mają w swoich szeregach obywateli państw zachodnich, co oznacza, że mogą oni podróżować do Stanów Zjednoczonych bez wizy. Prezydent USA o wzmożonej aktywności terrorystów mówił już w zeszłym tygodniu, kiedy alarmował o tym, że radykalizują się siły w Syrii i tamtejsi islamiści są obecnie jeszcze większym zagrożeniem od dżihadystów z Pakistanu. Dodał również, iż dołoży wszelkich starań, aby działania służb amerykańskich były skoordynowane wspólnie z brytyjskim wywiadem.

Brytyjczyk – samobójca

W lutym bieżącego roku światowe media obiegła informacja, iż w Syrii doszło do pierwszego samobójczego ataku islamisty, który był pochodzenia brytyjskiego. Terrorysta podjechał samochodem wyładowanym środkami wybuchowymi pod więzienie, aby uwolnić osadzonych tam więźniów. Ta sytuacja pokazała, że islamiści zaczynają zmieniać swoje działania i do swoich operacji zaczynają rekrutować obywateli europejskich państw.

Połączone siły służb

Amerykańskie i brytyjskie służby specjalne mają w ostatnim czasie kilka udanych interwencji w związku zamachami terrorystycznymi. W 2009 roku udało im udaremnić zamach terrorystyczny, który przygotowywał Nigeryjczyk Umar Faruk Abdulmutallab na trasie Amsterdam – Detroit. Studiował on w Londynie. Jeszcze wcześniej, bo w 2001 roku Brytyjczyk Richard Reid próbował wysadzić w powietrze samolot na linii Paryż – Miami. W porę zareagowali jednak pasażerowie, którzy obezwładnili niedoszłego zamachowca.

Akty terroryzmu w historii Wielkiej Brytanii

Największy zamach terrorystyczny w historii Wielkiej Brytanii podczas lotu, miał miejsce w 1985 roku. Zginęło wówczas 307 osób, z czego 27 stanowili obywatele Wielkiej Brytanii. Do przeprowadzenia zamachu przyznało się hinduskie ugrupowanie. Bomba podłożona została w Boeingu 747 na trasie Montreal – Londyn, a samolot rozbił się u wybrzeży Irlandii, na Oceanie Atlantyckim.

Drugi największy zamach terrorystyczny na samolot pasażerski w Wielkiej Brytanii miał miejsce w 1988 roku, kiedy to bomba umiejscowiona w samolocie na linii Nowy Jork – Londyn wybuchła na pokładzie Boeinga 747. Zginęło wówczas 270 osób, z czego 31 pochodziło z Wielkiej Brytanii. Maszyna rozbiła się nad Lockerbie, na terenie Szkocji. Śledztwo wykazało, że zamach zorganizowali libijscy terroryści.

Czy należy się bać?

Kiedy media podają tego typu informacje, zwykle wśród obywateli pojawia się strach, zaś linie lotnicze zaczynają liczyć straty finansowe. Należy jednak pamiętać, że od 2001 roku, kiedy doszło do zamachów na World Trade Center, zaangażowanie służb w zwalczaniu zamachów jest dużo większe i zaostrzenie kontroli w określonych przypadkach nie powinno nikogo dziwić. Warto samemu, będąc pasażerem zwracać uwagę na nietypowe sytuacje oraz na dziwnie zachowujących się ludzi, zarówno będąc na lotnisku czy na pokładzie samolotu.

źródło: Rzeczpospolita, BBC

Przekaż dalej

2 komentarze

  1. Jarosław Jacek Sokół na

    Czy sie bać? Oczywiście tak. Strach jest dobrym doradcą i wzywanie policji na widok zakrytej po czubek głowy osoby jest jak najbardziej na miejscu. Powiem że policja miałaby pełne ręce roboty reagując na kazde wezwanie do potencjalnego terrorysty w sklepie. Jednak myślę że należy dmuchac na zimne. Szkoda że nie ma publicznie dostępnego przewodnika – jak rozpoznac zagrożenie ? Może redaktor tej strony się pokusi – sądzę że nie pokusi się bo jak większość rozsądnych ludzi nie zechce drażnić. Jak jednak drażnić nikt nie zechce – wkrótce będziemy się modlić do ….. a. I skończy się spotykanie się niezamężnych par płci przeciwnej. Bo to wstyd według Biblii. Więc redaktorze strony może warto mówić więcej o zagrożeniach i prowokowac osoby na stanowiskach do konkretnych wypowiedzi.?

  2. Przemysław Lewicki na

    To, że za parę lat grozi nam panowanie innej religii, nie wynika bynajmniej z siły islamistów, choć to rzecz jasna ma duże znaczenie. Ja problem widzę w zmierzchu cywilizacji europejskiej, która nie potrafi (wstydzi się?) swojego dziedzictwa kulturowego. Pozwala narzucać swoją narrację. Modelowym przykładem jest sytuacja z duńskiego Kokkedal, gdzie muzułmanie znieśli obchody Bożego Narodzenia. W belgijskich szkołach zakazano używania słów „Boże Narodzenie”, „Wielkanoc”. To są symptomy indoktrynacji. Będziemy o tym pisać i wywierać nacisk na polityków.

Odpowiedz