Rządowe cięcia wydatków

0

Komisja Europejska zasugerowała podwyższenie podatków w Wielkiej Brytanii. Bruksela proponuje brytyjskiemu rządowi, aby zamiast szukać oszczędności, podniósł stawki podatków oraz wprowadził opłaty od gruntów oraz nieruchomości. Rzecznik Davida Camerona na razie nie odniósł się do tych zaleceń. Poinformował jednak, że rząd ma swój własny pomysł na ograniczenie wydatków.

Komisja Europejska radzi

Komisja Europejska zamierza wymóc na koalicji rządzącej Wielką Brytanią, aby zmieniła rozbudowany system polityki socjalnej. Zniknąć mają zasiłki na dzieci zaraz po urodzeniu, przy jednoczesnym zwiększeniu nakładów finansowych na opiekę nad dziećmi. Bruksela doradza również zmianę na rynku nieruchomości. Dotychczasową pomoc brytyjskiego rządu dla prywatnego sektora mieszkaniowego ma zastąpić wspieranie społecznego systemu budowy i wynajmu mieszkań. Wszystkie te pomysły urzędników z Komisji Europejskiej mają za zadanie zmniejszyć deficyt budżetowy, z jakim boryka się Wielka Brytania. Z pewnością zalecenia Komisji Europejskiej nie spodobają się opinii publicznej, która znów wytknie KE, że miesza się w nieswoje sprawy.

Minister finansów odpowiada KE

Stanowisko Komisji Europejskiej skomentował kanclerz skarbu, George Osborne. Minister Finansów powiedział na konferencji prasowej, że docenia troskę unijnych urzędników o stan budżetu Wielkiej Brytanii jak i o wzrost gospodarczy. Dodał jednak, iż program oszczędnościowy, jaki ma zamiar wdrożyć rząd Davida Camerona jest już zaakceptowany i pierwsze jego zapisy już obowiązują.

Co zabierze rząd?

George Osborne podczas majowego przemówienia w brytyjskim parlamencie nakreślił program oszczędnościowy, jaki rząd ma zamiar wprowadzić w latach 2015-2020. Cięcia wydatków mają dotyczyć przede wszystkim pomocy socjalnej. Rząd ma zamiar zmniejszyć dotacje na pomoc dla rodzin o około 15 milardów funtów. Osborne poinformował również, że rząd zamierza zlikwidować zapomogę na zakup mieszkania dla osób poniżej 25 roku życia oraz ograniczyć lokale socjalne dla obywateli zarabiających więcej niż 65 tysięcy funtów rocznie. Te decyzje mają według ministerialnych wyliczeń przynieść kilkaset milionów oszczędności. Minister finansów podkreślił, że zmiany nie będą dotyczyły służby zdrowia, systemu emerytalnego oraz sektora oświaty.

Urząd podatkowy zajrzy w Twoje konto

Do zaciskania pasa ma zamiar przyłączyć się również urząd podatkowy. Brytyjski fiskus próbuje wymóc na ministerstwie finansów zmiany w prawie, które pozwolą urzędowi podatkowemu posiadać dostęp do kont bankowych obywateli, nawet tych prowadzonych wspólnie, przez oboje małżonków. Co więcej, fiskus zamierza wprowadzić w życie zapisy, dzięki którym urzędnicy będą mogli, bez nakazu sądowego egzekwować należności finansowe. Jak wyliczył urząd podatkowy, wprowadzenie tych zmian w prawie pozwoliłoby wesprzeć budżet Wielkiej Brytanii na około sto milionów funtów rocznie. Nie ma oficjalnego stanowiska rządu w tej sprawie.

Zmiany na rynku paliw

Rząd rozpoczął również rozmowy z przedstawicielami spółek z sektora naftowo-gazowego. Urzędnicy z brytyjskiego Skarbu Państwa zamierzają zreformować przepisy o płaceniu podatków przez firmy z rynku paliw. Obecnie, część z nich wykorzystuje luki w prawie i płaci podatki w krajach, gdzie danina publiczna jest dużo mniejsza. Ministrowie Wielkiej Brytanii zamierzają również zmienić system ulg na firm z tej branży oraz zwiększyć środki zachęcające do inwestowania i prac poszukiwawczych na Morzu Północnym. Wg rządowych pomysłów ma to oznaczać, iż z każdego 1 miliarda funtów, firma odzyska 200 mln funtów. Ministerstwa mają też włączyć się w budowę nowych platform wiertniczych oraz pomóc w demontażu przestarzałych i niepotrzebnych miejsc, gdzie prowadzono odwierty.

Sprawdzian dla rządu

Wszystkie te rządowe pomysły mają przynieść skutki w przeciągu najbliższych miesięcy. O skali powodzenia dowiemy się już najbliższej zimy, kiedy jest zaplanowane specjalne przemówienie ministra finansów w brytyjskim parlamencie. Jego treść i szczegóły będą miały ogromne znacznie dla przyszłorocznych wyborów w Wielkiej Brytanii. Na przełomie listopada i grudnia dowiemy się czy ekipa Davida Camerona jest w stanie reformować finanse publiczne i jak to zostanie odebrane przez społeczeństwo.

źródło: Polskie Radio, The Times

Przekaż dalej

Odpowiedz