Polskie dzieci podnoszą poziom w brytyjskich szkołach

0

W 2009 roku odsetek polskich dzieci uczęszczających do angielskich szkół wynosił 11% i z roku na rok ciągle rośnie. Początkowo taki wzrost prowadził do obaw, że nowi nieanglojęzyczni uczniowie będą opóźniać postęp materiału i pochłaniać zbyt wiele uwagi nauczycieli na czym stracą brytyjskie dzieci. Tymczasem według najnowszych badań przeprowadzonych przez Londyńską Szkołę Ekonomii dzieci polskich imigrantów radzą sobie świetnie. Pomimo tego, że częściej porozumiewają się w języku polskich niż w angielskim, nie tylko bez problemu doganiają w nauce swoich rówieśników, ale często przewyższają ich poziomem. Jak to możliwe?

Brytyjski, a Polski system edukacji

System edukacji w Wielkiej Brytanii znacząco różni się od tego w Polsce. Obowiązek edukacji (czyli uczenia się, a nie chodzenia do szkoły) trwa od 5 do 16 roku życia i dzieli się na dwa etapy: Primary school – szkołę podstawową i Secondary school – szkołę średnią. Na zakończenie szkoły średniej zdaje się General Certificate of Secondary Education (GCSE). Na tym etapie nastolatkowie mogą zakończyć naukę i pójść do pracy bądź kontynuować naukę na wyższych poziomach edukacyjnych.

Brytyjczycy wychodzą z założenia, że obowiązek przekazania wiedzy spoczywa na nauczycielu, a nie na rodzicu, a więc prace domowe zadawane są rzadko, a ewentualne braki uzupełniane na zajęciach dodatkowych. Główny nacisk kładzie się przede wszystkim na rozwijanie wyobraźni, sprawne posługiwanie się źródłami i wnioskowanie. Ćwiczenia pamięciowe sprowadza się do potrzebnego minimum. System ten odrzuca więc to, co w Polsce nazywane jest największym problemem szkolnictwa czyli „wkuwanie” na pamięć i zadawanie niezliczonych ilości pracy domowej.

krawaty w brytyjskich szkołach

Polskie wzorce edukacyjny

Naukowcy z Londynu policzyli, że szkoły w których skupisko polskich imigrantów jest duże osiągają wiele lepsze wyniki w testach na koniec poszczególnych etapów, niż szkoły do których uczęszczają niemal sami rodowici Brytyjczycy.

Profesor Sandra McNally, która prowadziła badania dla Londyńskiej Szkoły Ekonomii, przyczyn takiego stanu rzeczy upatruje właśnie w tym co Polacy nazywają mankamentem Polskiej szkoły czyli w uczeniu pamięciowym i nauce w domu.

Dziecko które odrabia pracę w domu i powtarza materiał, którego nauczyło się w szkole po pierwsze zapamięta go lepiej, a po drugie wyrabia w sobie nawyk systematycznej pracy. Tutaj duże zasługi przypisuje rodzicom. McNally podkreśla, że według jej obserwacji rodzice polskich dzieci są bardziej zaangażowani w szkolne życie dziecka. Nie tylko kontrolują i nadzorują jego pracę w domu, ale wspierają w uzupełnianiu braków. Nie bez znaczenia pozostaje też fakt, że imigranci przybywający z Polski są często lepiej wykształceni niż angielscy rodzice, a więc mają też większe ambicje, aby ich dziecko odnosiło sukcesy w szkole.

Przekaż dalej

Odpowiedz