Poczuć smak lat dwudziestych

1

Połyskujące stroje, różnobarwne, kolorowe pióra, długie, lśniące rękawiczki u kobiet i niezwykle eleganckie surduty u panów. Toczki, perły, intensywne makijaże, muszki, białe koszule, a przede wszystkim – szelki. Tak bawi się londyńskie towarzystwo podczas przerwy big bandowego koncertu w najstarszym teatrze Wilton’s. Mowa o ubiegłym wieku? Absolutnie nie.
Mało kto wie, iż w Londynie oddalonym od Peterborough zaledwie 45 min jazdy pociągiem, panuje niezwykła moda na imprezy w stylu lat dwudziestych. O tym, jaka panuje tu atmosfera, można napisać tylko jedno- niesamowity powrót do przeszłości.

Spóźnieni, odbieramy bilety, wchodzimy do sali ukrytej za bordową, połyskującą kotarą. I za nią czeka nas świat fox trota, sali oświetlonej tysiącami lampek i Big Bandowej orkiestry starszych panów, ubranych w białe, długie surduty. Do tego retro mikrofon i przebrani ludzie, a wszystko to w atmosferze teatru Wilton’s – tego uczucia nie da się zapomnieć.

Miałam szczęście być kelnerką na takiej imprezie w kawiarni Candid Cafe, klimatem przypominającą czasy bohemy i artystycznego nieładu. To tam, za żelazną bramą wyłaniał się świat lat dwudziestych, z ludźmi palącymi aromatyczne cygara i kobietami o rubinowych ustach. 
Kelnerując na tych imprezach, czułam się jak w filmie. Dźwięki kontrabasu, pianina i skrzypiec, lampiony i świece na starych świecznikach, czarno biały film wyświetlony na ścianie, ludzie jakby wyjęci z niemych filmów. Jeśli tylko ktoś kocha te klimaty, bez wątpienia powinien wybrać się na tego typu imprezę. Choćby tylko po to, by to przeżyć.

Informacji można szukać pod linkami:

www.wiltons.org.uk/whatsOn.php?p=235 oraz www.prohibition1920s.com/next-event

Przekaż dalej

1 komentarz

Odpowiedz