Wystąpienie Wielkiej Brytanii z UE

0

Głosowanie w sprawie wystąpienia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej odbędzie się w czerwcu w 2016 roku – podaje The Independent of Sundy. Brytyjska gazeta twierdzi, że taki właśnie termin referendum na październikowym zjeździe Partii Konserwatywnej zaproponuje David Cameron.

Temat wystąpienia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej staje się coraz bardziej popularny w brytyjskiej prasie. Jak dowiedział się The Independent of Sunday, premier Wielkiej Brytanii ma już ustalaną dokładną datę, kiedy dojdzie do głosowania. Brytyjska gazeta dotarła do informacji z których wynika, że szef Partii Konserwatywnej będzie chciał ustalić datę referendum na czerwiec przyszłego roku. David Cameron decyzję chce przyśpieszyć głosowanie w sprawie wystąpienia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej, ponieważ widzi uległość unijnej struktury wobec Grecji. Szef Partii Konserwatywnej widzi w tym swoją szansę na przeforsowanie przepisów, których oczekuje Wielka Brytania. David Cameron od dawna domaga się zmian w regulacjach prawnych Unii Europejskiej, czyli nowych zasad wypłacania zasiłków, zwiększenia roli narodowych parlamentów oraz zmian na europejskim rynku przedsiębiorstw. – Cameron jasno mówił o tym, że nie sprzeciwia się samej swobodzie przemieszczania się pracowników, ale trzeba się zastanowić czy zabezpieczenia socjalne powinny być na tym samym poziomie, na którym są. Nie może być jednak mowy o żadnej dyskryminacji Polaków, którzy na co dzień żyją na Wyspach – powiedział po spotkaniu z brytyjskim premierem, polski wiceszef MSW Rafał Trzaskowski.

Brytyjski minister: Polacy ciężko pracują

Głos w sprawie sytuacji Polaków żyjących na Wyspach zabrał również brytyjski minister do spraw Unii Europejskiej, David Lidington. – Cameron powiedział, że nie będzie podważał zasady swobodnego przemieszczania się pracowników. Ale ta zasada nie jest bezwarunkowa. Europejskie prawo jasno stanowi, że to do rządów narodowych, a nie Brukseli, należy ustalanie wysokości zabezpieczeń socjalnych dla imigrantów. Cameron chce, aby nowi przyjezdni przez cztery lata byli pozbawieni zabezpieczeń socjalnych. Polskie władze twierdzą, że to dyskryminacja. Premier rzeczywiście wysunął taką propozycję w listopadzie ubiegłego roku. Ale oświadczył także, że jeśli inne kraje Unii mają lepsze sposoby na opanowanie skali imigracji, to możemy je rozważyć. Od tego czasu rozmawiał bezpośrednio z przywódcami wszystkich 27 krajów Unii. Teraz prowadzimy w tej sprawie rokowania techniczne na niższym szczeblu. Chcemy rozpoznać, co jest możliwe w świetle prawa europejskiego, co będzie wymagało zmiany europejskich traktatów. W grudniu na szczycie w Brukseli przywódcy Unii mają ocenić wyniki tych rozmów. Ale na razie jesteśmy wciąż na wstępnym etapie rokowań. Brytyjski rząd będzie także elastyczny, gdy idzie o inną propozycję, która wywołała w Polsce kontrowersje: wstrzymanie wypłaty subwencji dla dzieci imigrantów, które nie mieszkają w Wielkiej Brytanii? Powtarzam: jeśli usłyszymy lepsze propozycje, weźmiemy je pod uwagę – stwierdził brytyjski polityk. Jak jednak zaznaczył David Lidington, Polacy żyjący na Wyspach nie mają się czego obawiać. – Przytłaczająca większość polskich imigrantów ciężko pracuje, płaci podatki i przyczynia się do rozwoju naszego kraju. Rozumiemy troskę o nich polskich władz, bo przecież także półtora miliona Brytyjczyków na stałe żyje w innych krajach UE – powiedział polityk. Zgodnie z najnowszymi sondażami, 45 % Brytyjczyków jest za tym, by ich kraj pozostał w Unii Europejskiej, zaś 37% domaga się wystąpienia z unijnej wspólnoty. 18 % wciąż nie ma w tej kwestii zdania.

To nie pierwszy przypadek, kiedy po stronie Polaków żyjących w Anglii, staje polityk z Wysp. O polskich emigrantach wypowiadał się również były premier Szkocji. Mam nadzieję, że w trakcie tej debaty krytyka Wspólnoty będzie dotyczyła czegoś poważniejszego niż to, że ciężko pracujący Polacy wysyłają swoje zasiłki na dziecko za granicę. Relacje naszego kraju z Europą zasadzają się chyba na czymś więcej niż na takich sprawach. Sprawach, których waga w ogólnej perspektywie jest niewielka – powiedział Alex Salmond. Tymczasem David Cameron zapowiedział, że angielski rząd będzie prowadził kampanię mającą na celu zachęcenie obywateli Wielkiej Brytanii do głosowania za pozostaniem w Unii Europejskiej.

Źródło: The Independent

Przekaż dalej

Odpowiedz