10 rocznica przyłączenia Polski do Unii Europejskiej

0

10 rocznica przyłączenia Polski do Unii Europejskiej, a obecna sytuacja imigrantów polskich w Wielkiej Brytanii. Dzisiaj mija okrągła 10-ta już rocznica przyłączenia Polski i dziewięciu innych krajów (*Cypr, Czechy, Słowacja, Malta, Estonia, Litwa, Litwa, Słowenia i Węgry) do Unii Europejskiej.

W związku z tym ważnym wydarzeniem brytyjski The Independent przeprowadził rozmowę z ambasadorem Polski w Wielkiej Brytanii, Witoldem Sobków. Uważa on, że jest to już koniec wielkiej fali imigracyjnej z Polski, której byliśmy świadkami w ciągu ostatnich kilku lat. Sobków wyjaśnił, że polska ekonomia znacznie się polepszyła, w wielu częściach kraju jest dużo mniejsze bezrobocie, a ponadto nastąpił wzrost zarobków, i wielu ludzi preferuje pozostać jednak w kraju.

Wychodzimy z kryzysu i w Polsce jest coraz więcej możliwości. Oczywiście ludzie wolą mieszkać w swoim kraju, a nie zagranica. Kochają Wielka Brytanie, ale nie ma to jak u siebie w domu. (…) Zostaliby oni raczej w Polsce gdyby mieli dobrze płatne prace”- zaznaczył ambasador. Chęć pozostania przez naszych rodaków w naszym kraju wyjaśnił tym, że czujemy się lepiej w miejscu, gdzie możemy porozumiewać się w tym samym języku i mamy tę sama kulturę. Zgodnie z opinią ambasadora już nie tylko więcej ludzi rezygnuje z idei wyprowadzenia się do Wielkiej Brytanii, ale też bardzo wielu zamieszkujących tu Polaków powraca do domu.

Podczas wywiadu Sobków zwrócił dziennikarce uwagę, że Brytyjczycy są ofiarami swojego sukcesu. Koncentrują się często na liczbie przybywających imigrantów i zastanawiają dlaczego tak bardzo tu chcemy zamieszkać, a nie w jakichś innych krajach. A Polacy czują się tutaj po prostu trochę jak w domu. Te liczby imigrantów są miara sukcesu jakie osiągnęło państwo brytyjskie.

Statystyki świetnie odzwierciedlają te wypowiedź. Okazuje się bowiem, że w 2007 na wyspy przybyło 88,000 Polaków, a w 2012 tylko 29,000. Przed majem 2004 roku szacowano, że po przystąpieniu Polski do Unii Europejskiej, przeprowadzi się tu jedynie około 13,000 osób.

W rozmowie z The Independent ambasador wyznał również, że uwielbia wyspy brytyjskie, a w szczególności zamki, pałace i krajobrazy; i nie przeszkadza mu nawet pogoda. Uważa on, że jest to idealne miejsce do życia.

Na zarzuty, że Polacy zabierają Brytyjczykom prace na budowie, ambasador stwierdził, że wielu znanych mu rodaków, którzy przyjechali tu po 2004 roku, w związku z nieznajomością języka angielskiego, zaczynało pracę typu mycie naczyń w restauracjach czy zrywanie owoców. Natomiast z czasem część tych imigrantów zapisała się na kursy i obecnie mając kwalifikacje mają też lepsze prace. Według dyplomaty coraz więcej Polaków przeprowadza się do miast, gdzie podejmują się profesjonalnych posad na przykład lekarza. Sobków wskazał, że Polacy chcą otrzymywać promocje, dostawać lepsze prace i dobrze zarabiać.

Na zakończenie dodał on również, że zachęca wszystkich mieszkających w Wielkiej Brytanii Polaków do głosowania w wyborach europejskich. Martwi go możliwość wystąpienia tego kraju z Unii Europejskiej, ale ma nadzieję, że do tego nie dojdzie, gdyż według niego jest to jeden z najważniejszych krajów członkowskich.

Wielokulturowość w Wielkiej Brytanii nauczyła Polaków, że życie rożnych narodowości razem i współpraca między nimi jest jak najbardziej możliwa; poza kilkoma wyjątkami, kiedy to prasa podaje niechlubne przykłady rasistowskich incydentów. Ambasador polski uważa, że ta wielokulturowość przyczyniła się do większej tolerancji Polaków w stosunku do obcokrajowców. „Powracający do kraju Polacy nie tylko przywożą oszczędności, ale również tolerancje.”- podsumował.

Obecnie 53-letni Witold Sobków przebywał w Wielkiej Brytanii kilka razy łącznie spędzając tu 10 lat. Pierwszy raz przyjechał do tego kraju w 1979 roku. Zanim został tu ambasadorem przez 10 lat był wykładowca na Uniwersytecie Warszawskim, gdzie prędzej ukończył magistrat z filologii angielskiej oraz z filologii włoskiej. Do innych ważniejszych pozycji jakie zajmował należy dodać wiceministra spraw zagranicznych, ambasadora w Irlandii i przedstawiciela ONZ.

Przekaż dalej

Odpowiedz