Maggic Moments – Młodzi, piękni, doświadczeni, z głowami pełnymi pomysłów. Tak można w skrócie charakteryzować założycieli MaggicMoments, firmy zajmującej się organizacją przyjęć, nie tylko weselnych, ale i urodzinowych, jubileuszowych, kawalerskich czy panieńskich. Wierzcie mi, oni zorganizują dla was wszystko.

PoloniaPeterborough: Istniejecie od niedawna. Czyim dzieckiem jest Maggic Moments?

Maggic Moments: Naszym wspólnym. Zaczęliśmy od organizacji imprez charytatywnych- przy kościelnych. Główną inicjatorką była Marlena. To ona dowodziła, wymyślała i zapinała wszystko na ostatni guzik. My, mężczyźni byliśmy tylko fizycznym dodatkiem. Z czasem zaświtał w nas pomysł, że można by pójść o krok dalej. Skoro przykościelne imprezy dla dzieci, tak dobrze nam wychodziły, dlaczego by nie spróbować czegoś poważniejszego.

PP: Czyli z dnia na dzień zajęliście się organizacją przyjęć?

MM: Nie, nie. Zaczęło się już w Polsce. Organizowaliśmy imprezy jeszcze w kraju mamy doświadczenie, w tego typu rzeczach. Nie jesteśmy grupą ludzi, którzy z dnia na dzień ubzdurali sobie że chcą organizować przyjęcia. Mamy za sobą lata praktyki w Polsce.W Anglii graliśmy już min. dla Stowarzyszenia PACA, organizując polskie dancingi. (zdjęcia do zobaczenia na www.polonia-peterborough.uk)

PP: Rozumiem że chcecie wyjść nieco dalej, poza przyjęcia dla dzieci, w których zaczynaliście.

MM: Z dziećmi pracowaliśmy i chcemy pracować nadal. Dla nich możemy stworzyć wszystko. W końcu to nasza przyszłość. Po prostu, pragnęlibyśmy poszerzyć naszą ofertę. Mamy doświadczenie, mnóstwo fajnych pomysłów i wiemy że potrafimy dokonać niemożliwego. Po za tym, do każdego klienta podchodzimy indywidualnie, a w każda imprezę wkładamy serce.

PP: Kto jest, kto mógłby być waszym odbiorcą? Do kogo chcecie skierować waszą ofertę?

MM: Do wszystkich. Głównie do naszych rodaków, ale również Anglików czy Litwinów. Do tych którzy chcieliby przeżyć coś niesamowitego, wartego zapamiętania, ale niewiedzą jak się do tego zabrać, lub po prostu ogranicza ich bariera językowa.

PP: Czyli przychodzi do was nasz krajan, który chciałby zorganizować niesamowite przyjęcie z okazji 25-lecia ślubu.

MM: I my możemy zaoferować wszystko. Począwszy od sali, orkiestry i cateringu, a na fotografie i wystroju skończywszy. Wiadomo, że jako firma wchodząca dopiero na rynek nie mamy budżetu, który gwarantowałby nieograniczone możliwości, ale z biegiem czasu to się zmieni.  To co możemy zarobić, chcemy inwestować w rozwój firmy. By nasza oferta stawała się bogatsza i bardziej konkurencyjna.

PP: Konkurencyjna już jest.

MM: Nie obawiamy sie konkurencji, jesteśmy jak narazie jedyną polską firmą, oferującą takiej jakości usługi na terenie Peterborough i jego okolic.

PP: Fotograf, catering, wystrój, orkiestra. Jest was tylko trójka, a już i tak możecie wiele zaoferować.

MM: W skład Maggic Moments wchodzą oficjalnie trzy osoby, ale chcemy wykorzystać potencjał, który drzemie w Polonii. Poznaliśmy genialnego fotografa oraz zespół ludzi uwielbiających grać dla ludzi. Do tego dochodzi świetna pani cukiernik i Dj-e z pasją . Jest nas tylko trójka, ale mamy mnóstwo znajomych, którzy są chętni do pomocy, którzy chcą wziąć udział w naszym przedsięwzięciu. Wspólnie możemy wydobyć potencjał drzemiący w Polonii, połączyć go i stworzyć coś dobrego.

PP: To brzmi jakbyście działali w imieniu jakiejś idei.

MM: Oczywiście że przyświeca nam idea. Żyjemy na obczyźnie, z dala od domu, od tradycji w której zostaliśmy wychowani. Wielu za nią tęskni. Dlaczego by nie zorganizować czegoś Polskiego tutaj, chociażby po to by poczuć się mniej wyobcowanym. Przenieść trochę tradycji do Anglii. A zarazem pokazać Brytyjczykom , że nie jesteśmy tylko pijakami i złodziejami, ale że świetni z nas ludzie. Ciepli, rodzinni I umiejący się bawić. Pokazać nasza lepszą stronę.

PP: Wielki, a zarazem trudny cel przed sobą postawiliście. No, a jak z waszymi planami na przyszłość?

MM: Mamy głowy pełne pomysłów. Nie o wszystkim chcemy mówić. Na to przyjdzie czas. W chwili obecnej chcielibyśmy mieć własną „bazę”, miejsce gdzie moglibyśmy ożywiać nasze pomysły. Może kiedyś, taką polską sale weselną w Anglii. Ale to jest plan na daleką przyszłość.Jesteśmy pewni że ten rok przyniesie wiele nowych zmian. Będzie się dużo działo.